Komora posągu po walce
Po walce z trzema jaszczurami, przed badaniem podestu, uruchomieniem pułapki i późniejszym powrotem Sairana.
Pokaż transkrypcję nagrania
Sairan stoi w zalanej komorze posągu po walce.
Woda przy butach jest czarna od mułu i krwi. Rozbity posąg leży w kawałach: większe bloki kamienia sterczą z płyt posadzki, mniejsze odłamki są wbite w błoto. Latarnia daje twarde, żółte światło. Nie sięga daleko w boczne cienie, ale wystarcza, żeby widzieć pobojowisko.
Trzy jaszczury są martwe.
Najmniejszy leży bliżej wejścia do komory, z rozciętym bokiem i szyją. Większy zwalił się ciężko przy odłamkach posągu, z łbem przekręconym w bok; pod gardłem i między łuskami ma głębokie cięcia po szablach. Trzeci, ostatni, leży przy ogrzych minionach. Jeden z nieumarłych ogrów nadal trzyma jego łuskowaty kark i bark, chociaż ciało już nie pracuje. Drugi stoi obok z kilofem, oblepiony wodą i ciemną krwią.
Sairan jest ranny. Rana po ugryzieniu została na górnym boku tułowia przy barku. Skórzany pancerz jest tam rozdarty i mokry. Oddychasz, ale każdy głębszy ruch ciągnie bok. Krew nie tryska, lecz walka zostawiła wyraźny koszt.
Nie słychać już pazurów ani syku gadów. Został plusk wody, ciężki oddech Sairana i martwe, nierówne odgłosy dwóch ożywionych ogrów. W głębi kopalni nadal jest cisza — nie bezpieczna, tylko pusta.
Stan jawny: Sairan 19/35 ŻW; Szabla 76; trzy jaszczury martwe; ogrzy minion 1 — 46/75 ŻW; ogrzy minion 2 — 70/75 ŻW, kilof w rękach; walka zakończona.
